środa, 27 lutego 2013

Mama to najlepsza sprzątaczka. Dziecko wie, co mówi.



W pokoju chłopca najczęściej spotykany stan rzeczy,
to bałagan, jak po przejściu tornada.

Nic nie jest na swoim miejscu, sprzątać się chłopakom też nie chce. A może są sposoby, aby to zmienić?
Pudła do przechowywania w kształcie nieśmiertelnych i wciąż na topie, klocków Lego.


Dzisiaj rzut oka na próby wprowadzenia porządku w pokoju dziecięcym.



Podoba mi się ścienna dekoracja z samochodzików. Ten pomysł może być inspirujący.
Jak to zrobić samemu, zobaczcie poniżej.




Sposób na połączenie sprzątania z zabawą. 

Zwykła listwa na noże z Ikei, magnetyczna, dobrze trzyma resoraki. Kilka takich i już mamy radosną twórczość na ścianie.



Porządek wywołuje stan zadowolenia, wynikający z przebywania w przestrzeni pełnej ładu
i harmonii.

Stan ten trwa tak długo, dopóki ... nie zakłócą go nasze pociechy.

Jestem fanką skrzyń na zabawki w każdej ilości, a już zwłaszcza jeżdżących!


U Marthy Stewart porządek trwa wiecznie i nie ma miejsca na przypadek. 

 

Zobaczmy jak Martha widzi porządek w pokoju chłopaka. Naturalnie od linijki.
Osobiście nie wierzę w takie cuda, jak otwarty regał i porządek. Ale popatrzeć można.

 

 

 

"Dziecko ma jedną siłę do sprzątania, a do zabawy ma tyle, tyle, tyle, sił!"

Tak powiedział mój synek, kiedy próbowałam go zachęcić do sprzątnięcia klocków z podłogi.

Jednak jeśli mamy chociaż odrobinę instynktu samozachowawczego, spróbujmy zachęcić dzieciaki do sprzątania
po sobie. Może chociaż Wam się uda. :)






obraz z resoraków  /  listwa z Ikei  /  tablica  /  skrzynia  / pojemniki jak klocki Lego  /  Martha Stewart

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz