sobota, 20 kwietnia 2013

Dywan ze szmatek. DIY w pokoju dziecka.

Każdy czasem, a zwłaszcza na wiosnę, ma takie chwile, kiedy męczy go talent.

Takie chwile trzeba albo zdusić w zarodku, albo pójść za ciosem i stworzyć coś, ku swojemu utrapieniu.


Dzisiaj pokażę śliczny dywanik, który można z powodzeniem wykonać samodzielnie do pokoju dziecka. Zobaczcie.

Dywan jest prosty, ale czasochłonny, natomiast efekt - bardzo ciekawy. 

Nadaje się do pokoju małej dziewczynki, jak i nastolatki, a nawet podejrzewam, że niektóre mamy też by się nie obraziły za taki prezent.

Do zrobienia tego dywaniku została użyta stara kapa i mata antypoślizgowa.



Reszta to już benedyktyńska praca osoby, która podjęła się stworzenia takiego dywaniku do pokoiku swoich córeczek.
Dywan ma 75x105cm, został zrobiony z 1000 prostokątnych kawałeczków materiału o wymiarach 2,5 na 12,5cm. Żmudne przeplatanie zostało zakończone z wielką ulgą i z radością powitane przez dzieci.



Podczas robienia tego prześlicznego dzieła DIY, chce się uciekać, gdzie pieprz rośnie.

Ale motywacja autorki - urządzenie nowego pokoiku dla dziewczynek, była silniejsza, niż chęć ucieczki.
Ten dywan DIY znalazłam na blogu dwóch amerykanek, Our everyday art, które z pasją zmieniają i ozdabiają świat wokół siebie. Bardzo inspirujące i dodające wiary, że każdy z nas może upiększyć pokój dziecka własnoręcznie, nawet przy udziale dzieci.



Mama upiększyła pokój, a dziewczynki są bardzo zadowolone, mają błękitno - różowy dywanik, przypominający kwiatowy dywan z goździków :)

Jak dla mnie - świetny! A Wam, jak się podoba?










5 komentarzy:

  1. Śliczny!!!
    Dla Franka w szarościach z lazurem byłby ok:)
    Ale jego mama jest zbyt leniwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szarości z lazurem - fajne połączenie kolorów dla chłopca. Pomyślę o tym. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie wygląda. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi się podoba, mam w domu dużo takich skrawków, tylko może czasu mniej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie Ci ten dywanik wyszedł. Ja do tej pory dywany dziecięce kupowałam w sklepie, może też się skuszę i zrobię jakieś DYI.

    OdpowiedzUsuń