czwartek, 20 marca 2014

Rękodzieło, które zrobisz z dziećmi w 5 minut.

Czasem mam ochotę rzucić się w wir prac ręcznych, aby sobie i dzieciakom umilić życie.
Ochota ochotą, ale w prawdziwym życiu czasu mało, roboty dużo i nie zawsze rodzic ma siłę i moc, sami wiecie.


W tym poście umieściłam kilka prac z gatunku DIY, które nie powinny zająć więcej niż 5 minut, a są efektowne i mogą sprawić wiele radości. Zrobiona z kartonu pomoc w nauce wiązania sznurowadeł jest tego najlepszym przykładem.



Balonowy banał.

No naprawdę, urodziny i cóż - znowu balony.
Chyba, że pomysłowi rodzice zechcą poświęcić chwilkę i z balonów zrobić rożki lodowe. Wygląda smakowicie.

Dla alergików.

Każda mama wie, że alergia to podstępny wróg. W walce z alergią u dziecka oprócz sprawdzonych specyfików możemy użyć papierowy ogród, wydrukowany w domu. Jeszcze tylko odpowiedni kubek i gotowe. Stylowo, modnie, a jak się znudzi, drukujemy nowe. Pamiętajcie o recyklingu :)


Dla tych, co lubią gotowce.

Wystarczy przekroić cytrynę, mandarynkę, a nawet kapustę. Nieszablonowo i oryginalnie. Ale kto powiedział, że stemple muszą być tylko z ziemniaka? No i nie trzeba wycinać wzorów, bo już są gotowe. Dzieci zadowolone i efekt murowany!



To tylko słoń. Na szczęście.

Słoń, albo inny kształt, kilka papierów ozdobnych, sznurek i gotowe.
  Można zrobić taka ozdobę w nurcie recylkingowym - z szarych toreb po zakupach i stron czasopism.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co tak długo?

Miało być DIY na 5 minut a 5 minut to się sam pistolet z klejem rozgrzewa.
Tak, racja, ale efekt jest wart nawet 20 minut pracy. Klej na gorąco, kolorowy spray i już mamy niepowtarzalną ozdobę. Tylko co napisać? Zapytajcie dzieci, na początek wystarczą na przykład jakieś wymyślone slowa, albo imiona domowników.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Survival

Survivalem możemy nazwać posiadanie dzieci w ogólności, jest to sztuka przetrwania rozumiana jako samodoskonalenie w zakresie opieki nad potomstwem. A ponieważ survival tego typu - sadząc po zatłoczonych placach zabaw -  ma wielu zwolenników, spróbujmy wziąć pisak permanentny i wyrazić w sztuce to, czym w głębi serca i umysłu żyjemy. Efekty mogą być straszne, ale zakładając że pisać w zasadzie każdy potrafi, może coś nawet z tego wyjdzie.



Na przykład ta osłonka. Jest przesłanie, wygląda dobrze, wywołuje uśmiech na twarzy. A kiedy macie chwilę, nawet można coś zasadzić i zobaczyć, czy rzeczywiście przetrwa. Jak my i wy, szanowni rodzice w środowisku opanowanym przez dzieci :)


Zdjęcia pochodzą z http://www.pinterest.com/hiacyntahessoni/pins/

6 komentarzy:

  1. Świetne pomysły ,:-))) bardzo mi się podobają,:-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne super pomysły na waszym blogu. Czas zebrać dzieciaki w weekend i trochę się zabawić. Miejmy nadzieję, że się im spodoba. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. och genialne! Szczególnie ta tekturka do ćwiczenia wiązania butów!!! Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie z blogu jest na FB [TU] https://www.facebook.com/GabinetPromyk/photos/pcb.610962842374034/610956405708011/?type=1&theater Bez podania źródła :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Kasiu, źródło jest podane na samym dole postu.
    Obrazek ten pochodzi od użytkownika o nazwie: my.chicagobotanic.org i jest przypięty na Pinterest, na mojej tablicy "inspirujące tutoriale".
    Ten sam obrazek mają na swoich tablicach także inni użytkownicy, co łatwo sprawdzić TU https://pl.pinterest.com/source/my.chicagobotanic.org/
    Jeśli to Pani jest autorką zdjęcia, proszę się odezwać, natomiast Pinterest nigdzie nie podaje takiej informacji.

    OdpowiedzUsuń