piątek, 30 sierpnia 2013

Wredna małpa, czyli fenomen brzydkiego małpiątka.


To ma być cool?

Dlaczego szympans Julius, projektu Paula Franka jest modny? Nie wiem. Jest brzydki, kształty ma irytująco nieudolne i właściwie nie wiadomo czy to ma być dla dzieci, czy dla kogo?

 Odkąd pierwszy raz zobaczyłam Juliusa, nie mogę go zapomnieć i nawiedza mnie on w złych snach. Dzisiaj o wrednej małpie i tajemnicach popkultury.
























Wystarczył rzut oka do sklepu pewnej znanej marki odzieżowej, gdzie kłują w oczy różowe T-shirty.
Nie zwróciłyby mojej uwagi, gdyby nie ta wredna małpa na środku każdego z nich.

Moją pierwszą myślą było - uciekać!
A drugą myślą  - kto to, na miłość boską, kupuje?



No właśnie. Czy ktoś to kupuje?

Małpa Julius pojawia się na nieskończonej ilości gadżetów, od portfeli, etui, pasków, plecaków, po słuchawki, rozmaity sprzęt, ubrania dla dorosłych i dla dzieci. Niestety, powstają również cale linie mebli dla dzieci i nastolatków, oraz dodatków wnętrzarskich. Istnieją nawet przedmioty zaprojektowane z myślą o zwierzakach - smycze, obroże i inne akcesoria. Zasięg zatem imponujący.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Od małpy.

Skąd pochodzi Julius? Zaprojektował go Paul Frank Sunich. W 1990 roku jako student Orange Coast College kupił maszynę i ni stąd ni zowąd uszył portfel. Spodobał się znajomym, więc zaczął szyć inne przedmioty, takie jak paski gitarowe i plecaki. Chwyciło.





Kilka lat później, Sunich stworzył Paul Frank Industries, aby nadążyć za popytem na swoje produkty. 

Spółka uruchomiła salony firmowe, gdzie sprzedaje się wyłącznie artykuły tej marki. Obecnie ma kilkanaście sklepów na całym świecie. Od San Francisco i Nowy Jork, poprzez Londyn, Berlin, Dubaj, Bangkok i Japonię.
 

Ten szympans, Paul Frank

Niewiele osób wie, że szympans ma własne imię - Julius.
Dla wielu  jest to po prostu ta małpa, Paul Frank.

























Skąd bierze się popularność "tej małpy"?
Istnieje przesyt ładnymi i miłymi zwierzakami, lub innymi postaciami, kultowymi dla wielu dorosłych i dzieci.
Jest pewna grupa osób, która chce mieć coś modnego, rozpoznawalnego, ale nie ma to być ładne, słodkie, miłe i przyjemne. Raczej ma być trochę brzydkie, może niegrzeczne, może nieco przerysowane i przekorne.



Co ciekawe, małpa Julius, może być przez niektórych stosowana jako zamiennik dla typowo dziewczęcej i wszechobecnej hello kitty.

Must have

Taki podpis znalazłam w internecie pod powyższym zdjęciem:
Paul Frank speaker dock - Julius is my hello kitty...must have for the office


Must have? Dlaczego, ludzie gdzie tu gust, gdzie choćby ślad poczucia estetyki?


Małpa "Paul Frank" ma trzy zasadnicze cechy, pozwalające jej bardzo szybko zaistnieć w popkulturze.
Pierwsza to wygląd - raz zobaczysz i już nie zapomnisz.
Druga, to że jest to "twarz" marki, coś co wykazuje duże podobieństwo do logo
Trzecia, to łatwość przekształcania jej na różne sposoby, nie zatracając pierwotnego charakteru. Dlatego mamy Juliusa didżeja, gangstera, diabełka, okularnika itp.




Masz babo placek.

Zaryzykuję stwierdzenie, że w obecnych czasach następuje unifikacja kulturowa. Globalna wioska i przenikanie się trendów z różnych stron świata sprawia, że z miejsca wychwytywane są co ciekawsze lub co wyrazistsze symbole, przyswajane i używane, nawet bez specjalnego zagłębiania się w ich znaczenie.


Patrzę na tę małpę i cierpnie mi skóra.
A Wam jak się podoba?




akcesoria dla psów
koszulka dziecięca Lindex
meble i akcesoria  wn etrzarskie, strona Paul Frank

3 komentarze:

  1. Uwielbiam Juliusa;)))) mam nawet specjalnie zaprojektowany daszek przez Paul Frank do wózka bugaboo,)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie, dziękuję za komentarz z tyloma uśmiechami :)) Ale nadal nie wiem co takiego skłania Was do lubienia tej postaci?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem:) Tytus z Romka i Atomka tez paskudny a sympatyczny:)))

    OdpowiedzUsuń